2011-07-26, 20:00Kalkulacje i przygotowania przed Seiffen

Oczywistym było dla mnie, że po tak ciężkim wyścigu, jakim był dla mnie Salzkammergut, będę potrzebował odpowiednią ilość czasu na regenerację. W planie treningowym i startowym zostawiłem sobie miejsce, które zamierzałem uzupełnić po wyścigu. Brak ciśnienia, że zbliżają się jakieś zawody, albo, że muszę iść na konkretny trening pozwoliło mi nie myśleć o tym na maratonie i pojechać na maksimum możliwości. Teraz również nie stwarzało niepotrzebnego stresu. W te kilka dni luzu po maratonie na spokojnie oceniałem mój wyścig i całe przygotowania. Dziękuję wszystkim za gratulacje w każdej formie, to również było dla mnie potwierdzenie o dobrze wykonanym zadaniu.

zdjcie0109_400Natomiast przejażdżki dawały mi jasno do zrozumienia, że nic po za nimi i całkowitym luzem nie będę robił. Na weekend pojechałem razem z Asią na Solinę. Bez roweru, bez stresu, relaks na całego. To moje ulubione miejsce, gdzie odcinam się od wszystkiego i odpoczywam, fizycznie i psychicznie. Już nie pierwszy raz w ten sposób stymuluję swoją regenerację i jak do tej pory dawało to świetne rezultaty. W poniedziałek pozwoliłem sobie lekko przetestować nogę. Siły wróciły, chęć przyciśnięcia pod każdą górkę pozytywnie wpłynęły na moje morale. Powoli mogę wznawiać przygotowania!

Jedyny rowerowy temat, który przez ten czas chodził mi po głowie to generalka MarathonMan Europe. Wstępnie punkty przeliczyłem sobie już w Austrii, ale czekałem na potwierdzenie organizatora. Gdy tylko się ukazały, rozpocząłem kalkulacje. Główny rywal po poprzednich edycjach, Papstain Bijorn, wybrał dystans 120 kilometrów i chodź pojechał go dobrze, obniżył swoje notowania. Mój wybór najdłuższego dystansu był ryzykowny, ale uznałem, że to jedyna droga. Jak się uda to super, a jak nie spróbuję to mogę potem żałować. Na szczęście udało się. Udało się również innym zawodnikom i obecnie dwóch kolejnych jest dla mnie poważnym zagrożeniem. Trzy z pięciu edycji daje możliwość rywalizacji bardzo wielu zawodnikom, po każdych zawodach pojawia się nowy rywal do klasyfikacji generalnej.

wyniki_mme_640

Wszystkie starty były dla mnie bardzo udane, dlatego i punkty nie zawierają żadnych defektów. Już po trzech edycjach moje nazwisko pojawiło się na pierwszym miejscu, co było dla mnie olbrzymim zaskoczeniem. Obecnie, po czwartej edycji, mój najsłabszy wynik – z maratonu nad Gardą - odpadł, a ja umocniłem swoje punkty. Utrzymałem się na pozycji lidera cyklu! Szok. Oj, będzie się działo na finale… i to w dodatku podczas najstarszego maratonu w Niemczech, rozgrywanego od 1994 roku!

Poniżej zamieszczam tabelę, którą stworzyłem przeliczając różne opcje przebiegu wyścigu w Seiffen. Dzielę się wrażeniami po, to może kogoś zainteresują też moje przygotowania do ostatniej edycji…

zawodnicy

 

Marathon Man Europe - klas. gen. - 3 najlepsze z 5 wyścigów

Riva del Garda

Willingen

Malevil Cup

Salzkammergut

Seiffen

jo

8517

9322

9023

10231

 

Papstain Bijorn

8874

9593

0

9062

9922

Rudy Vos

7711

9216

0

10468

8893

Bastian Wauschkuhn

0

0

8927

10281

9369

Przewidywany czas zwycięzcy:

godzin:

sekund:

liczba punktów

ogólnie:

04:00:00

14400

10000

Ilość pkt przy stracie

5 min

04:05:00

14700

9796

Strata 1 minuty do zwycięzcy to około 40 pkt,

10 min

04:10:00

15000

9600

15 min

04:15:00

15300

9412

20 min

04:20:00

15600

9231

30 min

04:30:00

16200

8889

Kalkulację gdy nie poprawię swojego wyniku/ nie wystartuję

Suma pkt po 3 edycjach

Suma punktów dwóch najlepszych edycji

Moja przewaga/strata po dwóch najlepszych edycjach

Jak zdobędą takie pkt na piątej edycji maja przewagę jednego pkt!

Jeżeli policzę moje trzy najlepsze - brak poprawy w Seiffen

28576

19553

 

 

28576

27529

18655

898

9922

28577

27395

19684

-131

8893

28577

 

19208

345

9369

28577

Kalkulacje o ile muszę poprawić swój wynik, jeżeli zdobywają maksymalną ilość punktów

zawodnicy

jeżeli wygrają, dostają po 10000 pkt, wtedy:

ja muszę poprawić malevil cup na:

maksymalna liczba pkt, jaką może zdobyć Rudy Vos

 

 

 

Papstain Bijorn

28655

9102

 

 

Rudy Vos

29684

10131

9869

->wtedy ja muszę wygrać

Bastian Wausch.

29208

9655

 

 

 

 

 

 

Wnioski:

Papstain Bijorn musi stracić minimum 2 minuty do zwycięzcy

Rudy Vos nie może przyjechać w czasie 3-5 minut za mną, chyba że będzie miał 30 minut straty do zwycięzcy

Bastian Wauschkuhn musi mieć minimum 17 minut straty do zwycięzcy

Jeżeli ja przyjadę maksimum 20 minut za zwycięzcą poprawię swoje pkt o 200.

Wtedy Papstain Bijorn nie ma szans, Bastian Wauschkuhn musi mieć minimum 11 minut straty do zwycięzcy.

 

 


Wszystkie artykuły:

Zapraszam na Zgrupowanie w Rimini 11-26.02.2012
(2012-01-04, 22:00)
Zapraszam na Zgrupowanie w Rimini 11-26.02.2012
Obóz treningowy – Rimini Wszystkich, którzy chcą jak najlepiej przygotować się ...
więcej
Obozy treningowe 2012
(2012-01-04, 20:00)
Obozy treningowe 2012
Wszystkich, którzy chcą jak najlepiej przygotować się do sezonu startowego ...
więcej
Film Salzkammergut 2011
(2011-09-29, 10:00)
Film Salzkammergut 2011
Słynny Salzkammergut był moim najważniejszym maratonem w 2011 roku, a może ...
więcej
Sportkonsulting i Inkospor
(2011-09-28, 10:00)
Sportkonsulting i Inkospor
Wiedząc jak wiele czynników składa się na wynik, staram się ...
więcej
MTB Marathon – Istebna – 24.09.2011
(2011-09-25, 22:00)
MTB Marathon – Istebna – 24.09.2011
W sobotę wybrałem się na maraton z cyklu Powerade MTB ...
więcej
TVP Rzeszów - Młodzi na start – 24.09.2011
(2011-09-24, 22:00)
TVP Rzeszów - Młodzi na start – 24.09.2011
W ubiegłą sobotę w telewizji TVP Rzeszów obejrzeć można było ...
więcej
Copyright © 2010 Piotr Sarna All rights reserved.